Kradli katalizatory w Warszawie i okolicach. Straty sięgnęły 18 tys. zł, zatrzymano dwóch mężczyzn

Zgłoszenie kradzieży katalizatora na Ursynowie pozwoliło policjantom ustalić okoliczności dwóch podobnych przestępstw poza Warszawą. Zarzuty usłyszeli dwaj obywatele Gruzji w wieku 21 i 22 lat. Łączna wartość strat w trzech sprawach wynosi 18 tys. zł.

Do kradzieży, od której rozpoczęło się postępowanie, doszło w połowie października. Katalizator zdemontowano z samochodu dostawczego przy ulicy Puławskiej. Funkcjonariusze wytypowali dwóch mężczyzn mogących mieć związek ze zdarzeniem. Zatrzymali ich w aucie, gdy sprawdzali miejsce ich możliwego pobytu.

Podczas przeszukań pojazdów policja zabezpieczyła telefony komórkowe, narzędzia mogące służyć do demontażu katalizatorów oraz dwa takie podzespoły. Początkowo nie było wiadomo, z jakich samochodów pochodziły. Dopiero kolejne ustalenia wykazały, że zostały skradzione w jednej z podwarszawskich miejscowości. W ten sposób zakres sprawy rozszerzył się o dwa zdarzenia spoza stolicy.

Trzy kradzieże i dalsze czynności wobec podejrzanych

Zebrane dowody dały podstawę do przedstawienia obu zatrzymanym zarzutów kradzieży. Postępowanie obejmuje zdarzenie z Ursynowa i dwie kradzieże poza Warszawą. Nadzór nad nim sprawuje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów.

Wobec podejrzanych zastosowano procedurę określoną w art. 335 Kodeksu postępowania karnego. Przepis ten umożliwia skierowanie do sądu wniosku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy, na warunkach uzgodnionych z oskarżonym. Sam taki tryb nie oznacza jeszcze, że zapadł wyrok — rozstrzygnięcie należy do sądu.

Jednego z mężczyzn, z uwagi na wcześniejsze notowania, przekazano Straży Granicznej. Wraz z nim trafił tam wniosek o podjęcie czynności dotyczących deportacji. To odrębna kwestia od odpowiedzialności za zarzucane kradzieże; przekazanie funkcjonariuszom nie jest równoznaczne z wykonaniem deportacji.

Źródło: Aktualności KRP II – Mokotów, Ursynów, Wilanów