Telefon od rzekomego pracownika banku, prośba o kod od znajomego czy wiadomość zachęcająca do pilnego kliknięcia w link mogą być początkiem oszustwa. Przestępcy żerują na zaufaniu i emocjach, a presja czasu utrudnia spokojną ocenę sytuacji. Przed przekazaniem pieniędzy lub danych warto niezależnie potwierdzić, z kim naprawdę ma się do czynienia.
Zagrożeniem są zarówno phishing i przejmowanie kont, jak i wyłudzenia wykorzystujące BLIK. Dane lub pieniądze można stracić również na fałszywych stronach banków oraz sklepów internetowych. Pomocne w ochronie kont są silne, niepowtarzalne hasła oraz weryfikacja dwuetapowa.
Gdy głos i obraz przestają być dowodem
Sztuczna inteligencja ułatwia tworzenie przekonujących zdjęć i filmów, a także klonowanie głosu. Materiał typu deepfake może sprawić, że rozmówca będzie wyglądał lub brzmiał jak ktoś bliski. To ważne także przy oszustwach, w których sprawcy podszywają się pod wnuczka, policjanta albo przedstawiciela banku.
Za takimi działaniami nie zawsze stoi samotny haker. Oszustwa mogą być organizowane przez grupy przestępcze, które łączą narzędzia technologiczne z manipulacją. Dlatego nawet znajomy głos czy wiarygodnie wyglądający profil nie dają pewności co do tożsamości drugiej osoby.
Bezpieczeństwo to także reakcja na krzywdę
W grach online dzieci i młodzież mogą zetknąć się z groomingiem, czyli budowaniem relacji przez dorosłego w celu wykorzystania. Do zagrożeń należą też sextortion, hejt, cyberprzemoc i dezinformacja. Nie należy ignorować sygnałów, że znajoma osoba doświadcza przemocy lub przeżywa kryzys.
Młodsi członkowie rodziny mogą pomóc rodzicom i dziadkom rozpoznać nowe sposoby wyłudzania. Jeśli doszło do utraty pieniędzy, warto zachować wiadomości, dane transakcji i inne dowody, a następnie zwrócić się o pomoc do banku oraz zgłosić sprawę policji.
Źródło: facebook.com/komendastolecznapolicji
